Barcelona – Eixample

La Sagrada Familia

Zespoły obiektów architektonicznych znajdujących się w obrębie Eixample, choć przyciągają uwagę, a czasem wręcz prowokują, prawie w ogóle nie interesują rzesz turystów. Nie odnosi się to jednak do najsłynniejszego zabytku nowego miasta, wielkiego Templo Expiatiorio de la Sagrada Familia Antonio Gaudiego (codz., 9.00-21.00; 750 ptas; linia metra 2. lub 5. do Sagrada Familia), który znajduje się sporo na północny wschód od Placa de Catalunya i nieco na północ od Diagonal. Jest to obowiązkowy przystanek na trasie turystycznej podczas każdej wizyty w Barcelonie, ponieważ, bardziej niż którykolwiek z budynków na Barri Gótic, wiele mówi o skłonnościach Katalończyków do gloryfikowania wyjątkowości i trudu.

Sagrada Familia, której budowa rozpoczęła się w 1882 r. z funduszy publicznych, miała być, w intencji jej inspiratora, katalońskiego wydawcy Josepa Bocabelli, budowlą ekspiacyjną, która by złagodziła nasilające się w Barcelonie idee rewolucyjne. Bocabella zlecił wykonanie tego zadania architektowi Francescowi de Paula Villarowi, a w jego zamiarach miał to być skromny kościół w stylu czysto neogotyckim. Po sprzeczkach między nimi nadzór nad pracami przejął dwa lata później Gaudi, który niemal natychmiast zmienił kierunek oraz skalę projektu, widząc w Sagrada Familia możliwość odzwierciedlenia własnych pogłębiających się uczuć patriotycznych oraz przeżyć duchowych. Istotnie, po ukończeniu prac nad Parc Guell w 1911 r. Gaudi poprzysiągł sobie nie pracować już nigdy więcej nad obiektami niesakralnymi, a poświęcić się wyłącznic pracy nad Sagrada Familia (mieszkał w warsztacie na placu budowy). Plany budowy uaktualniał bez przerwy aż do swojej śmierci. (Został przejechany przez tramwaj na Gran Via w czerwcu 1926 r. i zmarł w szpitalu dwa dni później, praktycznie nie rozpoznany przez nikogo, gdyż od rozpoczęcia budowy Sagrada Familia był odludkiem rzadko opuszczającym swoją małą pracownię. Śmierć Gaudiego uznano za katastrofę narodową Katalonii; cała Barcelona szła w kondukcie pogrzebowym).

Kościół pozostaje wciąż nie ukończony, chociaż po wielu debatach prace rozpoczęto nu nowo pod koniec lat 50. i trwają one do dziś. Budynek kościoła przetrwał wojnę i lontową, ale plany oraz modele Gaudiego zostały zniszczone w 1936 r. przez anarchistów. Uznali oni kościół za konserwatywny relikt religijny, bez którego nowa Barcelona może się obejść. George Orwell, którego sympatie podczas wojny domowej w głównej mierze kierowały się w stronę anarchistów, stwierdził, że Sagrada Familia oszczędzono z powodu jej rzekomej wartości artystycznej, i dodał, że jest ona „jedną z najszpetniejszych budowli na świecie” oraz że „anarchiści zdradzili się ze swym złym smakiem, nie wysadzając jej w powietrze, kiedy mieli po temu okazję”. Skoro już jednak tego nie uczynili, a nikt nie wie, jakie były intencje Gaudiego, spory polityczne trwają. Niektórzy twierdzą, że Sagrada Familia powinno się pozostawić nie dokończoną, by upamiętnić nagłą śmierć Gaudiego, inni, że Gaudi chciał, aby to była praca kilku pokoleń, z których każde kontynuowałoby budowę w swoim własnym stylu.

Budowla

Już sama jej wielkość jest imponująca. Każda igliczka wznosi się na wysokość ponad 100 metrów. Porównywano je już do wszystkiego: od podziurawionych cygar do niebiańskich kijów bilardowych; każde z nich dobrze opisuje ich wygląd. Według Gaudiego symbolizują one Dwunastu Apostołów. Zamierzał dobudować jeszcze cztery nad główna fasadą oraz dodać 180-metrową wieżę zwieńczoną figurą Baranka (symbolizującą Jezusa) nad transeptem, która z kolei byłaby otoczona czterema mniejszymi wieżami symbolizującymi Ewangelistów.

Czysty symbolizm przenika również fasady, z których każda jest podzielona na trzy portyki poświęcone Wierze, Nadziei i Miłości. Fasada wschodnia reprezentuje ponadto Narodzenie oraz Misteria Radości; zachodnia (obecnie główne wejście; będąca również najbliższa ukończenia) obrazuje Mękę Pańską oraz Misteria Męki. Gaudi planował, że fasada południowa będzie kulminacją tego Templo – Glorią zaprojektowaną, jak się wyraził, by „pokazała rzeczywistość religijną tego i przyszłego życia, pochodzenie człowieka, jego cele oraz drogę, jaką powinien kroczyć, aby je osiągnąć”. Słowem wszystko, od Stworzenia do Nieba i Piekła, miało być zawarte w jednej wspaniałej całości.

Można skorzystać z windy jadącej na szczyt wieży z rozetą lub zdecydować się na długą, stromą wspinaczkę (400 krętych stopni). Nagrodą za każdą z tych dróg jest widok nadzwyczajnej gmatwaniny kamiennych kratownic, dekoracji ceramicznych, zakrzywionych przypór oraz rzeźb. Wolno również wspiąć się jeszcze dalej, wokół murów, na pozostałe wieże, co jest przeżyciem naprawdę przyprawiającym o zawrót głowy.

Warto również zwiedzić Museu de la Sagrada Familia, gdzie można prześledzić rozwój twórczy wielkiego architekta oraz historię Sagrada Familia. Modele, szkice oraz fotografie pomogą rozeznać się w przebiegu prac.

Esquerra de l’Eixample: od Placa de Catalunya do Estació-Sants

Długie ulice na zachód od Passeig de Gracia nie mają jakichś szczególnych obiektów, by dla nich planować trasę zwiedzania strefy wokół Eixample. Większość turystów przejeżdża przez tę część miasta tylko metrem w drodze do centrum. Była to ta część Eixample, którą Cerda przeznaczył pod budowę budynków użyteczności publicznej, z których wiele jeszcze stoi do dziś: wspaniały Universitat na Placa de la Universitat; budynek Hospital Clinic (1904 r.); więzienie Preso Model, z blokami więziennymi w kształcie gwiazdy, i arena corridy Les Arenes, piękna budowla z 1900 r. z ciekawymi dekoracjami mauretańskimi. Większość turystów poprzestanie zapewne na przespacerowaniu się i pooglądaniu wystaw na Gran Via de les Corts Catalanes (zazwyczaj krótko nazywanej Gran Via), która łączy Placa d’Espanya z Placa de les Glóries Catalanes od strony wschodniej.

Jest jednak pewna część Esquerra dc l’Eixample, która chyba usprawiedliwi krótki spacer po tej okolicy, począwszy od Placa d’Espanya. Między tym miejscem a stacją Sants powstało w ostatnim dziesięcioleciu kilka obiektów, zbudowanych w stylu zwanym nou urbanisme: dawne tereny przemysłowe zamieniono na parki miejskie przeznaczone dla mieszkańców tych okolic.

Parc Joan Miro i okolica stacji Sants

Parc Joan Miró (stacja metra Tarragona), utworzony w miejscu XIX-wiecznej rzeźni miejskiej, posiada wyniesioną piazza, której charakterystycznym elementem jest gigantyczna rzeźba mozaikowa Dona i Ocell (Kobieta i Ptak) autorstwa Miró. Piazza wznosi się nad małym jeziorkiem. Dla kogoś, kto oglądał inne dzieła Miró, jest to znany symbol. Pierwotnie ptak nazywany był „kogutem”, ale później władze miasta określiły go inaczej.

Jeszcze bardziej kontrowersyjne są otwarte tereny parkowe utworzone wokół stacji Sants, tuż przy drodze. Placa dels Paisos Catalans, naprzeciw stadionu, ma kilka fragmentów murów, sklepień oraz pawilonów zaprojektowanych przez Helio Pińona. Zdaniem wielu ludzi jest to raczej mało komfortowy park, bardziej odstraszający niż przyjazny. Lepiej już zwiedzić Parc de l’Espanya Industrial architekta baskijskiego Luisa Peńi Ganchegui’ego. Park znajduje się o dwie minuty spacerem od stacji. Został utworzony na miejscu starej fabryki tkanin. Na szczycie lśniących białych schodów z nie pasującym tu klasycznym Neptunem w wodzie, znajduje się zespół latarni w czerwone i żółte pasy. Schody najciekawiej wyglądają w nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *