Gastronomia

POTRAWY WEGETARIAŃSKIE

Dla wegetarian pobyt w Hiszpanii wiąże się czasem z pewnymi trudnościami: coś zawsze można znaleźć, ale jajek i omletów (tortilla francesa to omlet bez dodatków, eon champińones – z pieczarkami) nie da się jeść bez końca. W większych miastach bywają restauracje wegetariańskie i narodowe, w których podaje się dania wegetariańskie. Poza tym na każdym rynku i w sklepach można kupić wyśmienite świeże produkty, nie ma również problemów z nabyciem jajek, owoców i serów. W restauracjach dodatkowym utrudnieniem jest zwyczaj „przyprawiania” potraw wegetariańskich kawałkami mięsa (zwłaszcza szynką, której najwyraźniej nie uważa się za prawdziwe mięso).

Warto zapamiętać zwrot: Soy vegetariano. Hay algo sin carne? (Jestem wegetarianinem. Czy jest coś bez mięsa?). Czasami, na wszelki wypadek, lepiej dodać: y sin Mariscos (i bez owoców morza), y sin jamón (a także bez szynki).

Wegetarianie mają do wyboru albo nie być zbyt wybrednymi, albo – w przypadku dłuższego pobytu – pogodzić się z pustawym żołądkiem. Niektóre sałatki i potrawy warzywne spełniają rygory kuchni wegetariańskiej, ale zazwyczaj należą do rzadkości. Natomiast łatwo zdobyć owoce i orzechy; te ostatnie sprzedawane są wszędzie na ulicznych straganach.

NAPOJE ALKOHOLOWE

Vino (wino), zarówno czerwone (tinto), jak i białe (blanco) czy różowe (rosado, clarete), to nieodłączny dodatek do każdego posiłku, zwykle bardzo tani. Najczęściej spotykanym gatunkiem butelkowym jest Valdepeńa, dobre wino ze środkowych równin Nowej Kastylii; Rioja, z okolic Logrońo, jest lepsze, ale o wiele droższe. Oba te gatunki pija się w całej Hiszpanii. Ponadto są dziesiątki gatunków regionalnych; do najlepszych należą wina katalońskie (Bach, Sangre del Torro i wino musujące Cava) oraz galicyjskie (Ribeiro, Fefińanes i Albarińo). Zwykle, z wyjątkiem dobrych restauracji, klientom nie pozostawia się wyboru.

Tak więc pije się specjalność zakładu: wino z beczki albo butelkowane na miejscu (zamawia się caserio lub de la casa). Może okazać się wyśmienite, może być nie do wypicia, ale na pewno będzie miało niepowtarzalny charakter związany z miejscem, gdzie zostało wyprodukowane. Szklaneczka wina w barze kosztuje od 50 do 100 ESP, w restauracji – jeśli wino nie jest wliczone w cenę potrawy – butelka kosztuje od 300 do 350 ESP. Jeżeli jest wliczone, to na dwie osoby podaje się zwykle media boteila, co daje od jednej trzeciej do pół litra wina na osobę.

Tradycyjnym winem andaluzyjskim jest vino de Jerez. Podaje się je mrożone lub w temperaturze bodegi. Pasuje doskonale do tapas i – jak wszystko w Hiszpanii – ma bardzo dużo odmian. Dzieli się przede wszystkim na fino, czyli Jerez seco (wytrawne), i oloroso, czyli Jerez dulce (słodkie); przy zamawianiu należy używać właśnie tych określeń. Podobne, choć nie identyczne, są montilia i manzanilla – wina wytrawne przypominające vino de Jerez, pochodzące z prowincji Kordoby i Huelvy. Są one równie wyśmienite i równie popularne.

Cerveza, piwo typu lager, jest zazwyczaj dość dobre, choć o wiele droższe od wina. Sprzedaje się je w butelkach o pojemności 300 ml (bottelines) lub, mniej więcej w tej samej cenie, z beczki. Cańa to mała szklanka, a cana doble – większa. Barmani wychodzą z założenia, że zamawia się doble, więc jeśli komuś chodzi o mniejszą szklaneczkę, powinien to zaznaczyć. Gatunki regionalne, np. Cruz Camper w okolicach Sewilli czy Alhambry w Granadzie, są często lepsze niż ogólnokrajowe.

Orzeźwiająca, choć często zdradliwa jest sangria, poncz z wina i owoców, na który można trafić podczas fiesty i w barach dla turystów. Tinto de verano to zwykle to samo, tyle że z wodą sodową lub lemoniadą.

Po południu, a nawet przy śniadaniu, wielu Hiszpanów pije kawę z kieliszkiem (copa) likieru. Najlepszy to anis (anyżówka) i cońac, wyśmienita miejscowa brandy z wyraźnym posmakiem wanilii (warto spróbować Magno, Sobernac lub 103).

Większość wódek zamawia się, posługując się nazwą handlową, ponieważ standardowe, importowane trunki mają swoje tańsze, hiszpańskie odpowiedniki. Na przykład Larios Gin z Malagi jest mniej więcej o połowę tańszy od Gordona. Aby uniknąć pomyłki, najlepiej dodać, że zamawia się nacional. W popularniejszych barach wódki mogą być bardzo drogie, ale zawsze sprzedawane są ogromne porcje – barman czy barmanka nalewa tak długo, aż się powie: „dość”.

Z drinków największym uznaniem cieszy się Cuba Librę lub Cubata, a jest to po prostu rum z colą. Sok nazywa się zumo, pomarańcza – naranja, cytryna – limón, tonik – tónica.

NAPOJE BEZALKOHOLOWE I NAPOJE GORĄCE

Napoje bezalkoholowe są właściwie takie same jak na całym świecie, ale warto spróbować zwłaszcza granizado (napój z grudkami lodu) lub horchata (orszada, napój mleczny z orzechami lub migdałami), które latem można kupić na niezliczonych straganach na ulicach. Napoje te sprzedaje się również w horchaterias i w heladerias (lodziarniach), a w Katalonii również w cudownych barach mlecznych zwanych granjas. Woda nadaje się do picia prawie wszędzie, ale najlepiej smakuje butelkowana. Tania jest tu woda mineralna (aqua mineral) gazowana (eon gas) lub niegazowana (sin gas).

Kawa (cafe), podawana w kawiarniach, lodziarniach i barach, jest zawsze niedroga. Zazwyczaj podaje się espresso, trochę gorzką w smaku i zwykle bez mleka (cafe solo). Aby dostać kawę z mlekiem, trzeba zamówić cafe cortado (mała filiżanka kawy z odrobiną mleka) albo cafe eon leche (z dużą ilością mleka). Duża kawa to doble lub grande. Kawę pije się często z dodatkiem brandy, koniaku lub whisky, a tego typu napoje nazywa się carajillos. W większości barów można również zamówić herbatę (te). Jeśli ktoś ma ochotę na herbatę z mlekiem, najlepiej niech zamówi zwykłą, a następnie poprosi o mleko, gdyż kupując te eon leche, można się spodziewać filiżanki białego płynu, w którym będzie pływał woreczek z herbatą.

Gorąca czekolada (chocolate) jest bardzo gęsta i niezmiernie słodka, a pija się ją tutaj wczesnym rankiem, zazwyczaj po nie przespanej nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *